WIELORAKOŚĆ PAMIĘCI

Zaproponowali, by przyjąć, że uszkodzenie układu pa­mięci znajdującego się w płacie skroniowym niszczy zdolność do świadomego przypominania sobie zdarzeń, ale pozostawia nie­naruszoną zdolność uczenia się pewnych umiejętności. Te dwa procesy nazwali, odpowiednio, pamięcią deklaratywną i proce­duralną. Podobny, dychotomiczny, podział zaproponował Daniel Schacter z Harvardu, który wprowadził pojęcia pamięci wyraźnej i ukrytej. W pamięci wyraźnej występuje świadomość podstawy naszych działań, natomiast w pamięci ukrytej działaniami tymi kierują czynniki, których nie jesteśmy świadomi. Uczenie się umiejętności, uruchamianie przypominania i warunkowanie kla­syczne są przykładami uczenia się ukrytego lub proceduralnego. W amnezji skroniowej zdolność do każdego z tych rodzajów ucze­nia się pozostaje nienaruszona, ponieważ biorą w nim udział inne układy pamięci niż ten, którego siedzibą jest płat skroniowy. Póź­niej przedstawiano również inne dychotomiczne podziały pamię­ci , ale największy wpływ na nasze obecne myślenie o tych proce­sach miało rozróżnienie między pamięcią świadomą, wyraźną lub deklaratywną z jednej, a nieświadomą, ukrytą lub proceduralną z drugiej strony, i dlatego będziemy się go tutaj trzymali.

W EKSPERYMENCIE

Weiskrantz i Warrington wykazali też, że w niepamięci zacho­wana zostaje zdolność do klasycznego warunkowania mrużenia oczu. W eksperymencie tym łączy się pewien dźwięk z nieprzy­jemnym bodźcem (zwykle strumieniem powietrza skierowanym w oczy). Po setkach powtórzeń dźwięk wywołuje reakcję mrużenia oczu jeszcze przed dmuchnięciem. Ta precyzyjnie zsynchronizowa­na z bodźcem warunkowym reakcja chroni delikatne tkanki oka przed podmuchem. U osób z amnezją warunkowanie mrużenia oczu przebiega normalnie. Nie ma w tym nic dziwnego, jeśli weź­mie się pod uwagę fakt, że z badań prowadzonych na zwierzętach wiadomo, iż w warunkowaniu mrużenia oczu biorą udział obwody znajdujące się w pniu mózgu, a zatem nie ma na nie żadnego wpływu usunięcie całej tkanki ponad śródmózgowiem. Mimo to pacjenci nie pamiętają później, że widzieli aparat używany przy tym warunkowaniu.Co mają wspólnego wszystkie te funkcje zachowanej zdolności do uczenia się i zapamiętywania i czym różnią sie od funkcji, któ­re ulegają zniszczeniu w niepamięci skroniowej (spowodowanej uszkodzeniem piata skroniowego)? Cohen i Sąuire zebrali wszyst­kie omówione wyżej odkrycia razem i udzielili odpowiedzi na to pytanie.

PROWADZONE BADANIA

Badania prowadzone w Anglii przez Elizabeth Warrington . Larry’ego Weiskrantza wykazały, że osoby cierpiące na niepamięć zachowują zdolność przechowania informacji przygotowujących je io wykonania pewnego zadania (priming). Podobnie jak w in­nych przypadkach zachowania zdolności uczenia się i zapamięty­wania w niepamięci, dowodzi się tego nie poprzez odwołanie się do wiedzy osoby badanej o tym, czego się wcześniej nauczyła, ale de­monstrując wpływ, jaki jej wcześniejsze doświadczenia mają na jej późniejsze zachowanie. Na przykład w jednej z odmian ułatwiania przypominania osobie badanej wręcza się listę słów. Kiedy później osoby te prosi się, by przypomniały sobie te słowa, chorzy z niepa­mięcią wypadają bardzo słabo. Jeśli jednak, zamiast prosić o przy­pomnienie sobie tych słów, daje się im ich fragmenty i prosi o ich uzupełnienie, to — podobnie jak osoby normalne — lepiej sobie radzą z fragmentami słów, które były na wcześniej oglądanej liście, niż z takimi, które nie pasują do słów z tej listy.

ZDOLNOŚĆ UCZENIA

Później Neal Cohen badał, czy zachowana u osób z niepamię­cią zdolność do uczenia się umiejętności może rozszerzać się na umiejętności zwane kognitywnymi, czyli na zdolność lepszego ra­dzenia sobie z zadaniami umysłowymi. W wyniku tych badań wykazał, że dzięki ćwiczeniom zwiększa się ich umiejętność od­czytywania lustrzanych odbić słów (np. „yżud” jest lustrzanym odbiciem słowa „duży”). Wykazał też, że chorzy ci potrafią uczyć się pewnych złożonych, opartych na ścisłych zasadach strategii, potrzebnych przy rozwiązywaniu pewnych problemów matema­tycznych czy łamigłówek. Jednym z tego rodzaju przykładów, sze­roko omawianym, jest łamigłówka zwana Wieżą z Hanoi. Zadanie to polega na ustawieniu znajdujących się między trzema sworz­niami krążków o różnych rozmiarach w taki sposób, by podczas poruszania krążkami mniejszy sworzeń nie znalazł się nigdy pod większym. Znalezienie „optymalnego” rozwiązania sprawia trud­ność nawet zdrowym osobom. A jednak udało się tego dokonać po długotrwałych ćwiczeniach osobom z niepamięcią, w tym H.M. Podobnie jak w innych zadaniach, których wykonywania pacjenci ;i musieli się nauczyć, nie pamiętali oni w ogóle, że już wcześniej sajmowali się tą grą.

LEPSZE WYNIKI

Za pierwszym razem poszło mu kiepsko, ale w miarę ćwiczeń radził sobie coraz lepiej i mimo upływu czasu zachował tę umiejętność. Później Suzanne Corkin z Massachusetts Institute of Technology stwierdziła, że w wyniku ćwiczeń H.M. poprawił również inną umiejętność manualną, polegającą na trzymaniu końca igły na małej plamce wirującej na tarczy gramofonu. Podobnie jak w kie­rowaniu ręką na podstawie śledzenia jej lustrzanego odbicia, tak i w tym ćwiczeniu uzyskiwał za każdym razem lepsze wyniki. Co ciekawe i ważne, w obu zadaniach manualnych doskonalił swe umiejętności, mimo że w jego pamięci świadomej nie zachowało się absolutnie żadne wspomnienie o wcześniejszych próbach (ćwicze­niach), dzięki którym uzyskiwał coraz lepsze wyniki. Odkrycia te nasuwały przypuszczenie, że w uczeniu się i zapamiętywaniu czynności manualnych może pośredniczyć jakiś inny układ niż ten, który zlokalizowany jest w płacie skroniowym.

PRZYPADKOWE INFORMACJE

Te nieliczne, przypadkowe informa­cje, które potrafił zachować w umyśle, wydawały się początkowo odrębnymi, w żaden sposób nie powiązanymi ze sobą strzępami  pamięci. W miarę jednak jak gromadzono spostrzeżenia, których dostarczały różnego rodzaju testy pamięci, stawało się coraz ja­śniejsze, że u H.M. zachowały się dobrze określone nisze pamięci. W wyniku tych odkryć nie uważa się już, że amnezja „skroniowa” jest globalnym zaburzeniem pamięci, upośledzającym wszystkie formy uczenia się nowych rzeczy. Dzięki ustaleniu, jakie rodzaje funkcji uczenia się zostają zniszczone, a jakie zachowane w niepa­mięci, badaczom udało się scharakteryzować udział układu znaj­dującego się w płacie skroniowym w procesach pamięci.Zachowanie pewnych rodzajów uczenia się zaobserwowała po raz pierwszy Milner, kiedy poprosiła H.M., by postarał się naryso­wać gwiazdę, patrząc nie bezpośrednio na swoją rękę, ale na jej od­bicie w lustrze. Żeby wywiązać się z tego zadania, pacjent musiał nauczyć się kierować ruchami rąk na podstawie nienormalnego (odwróconego) obrazu jej położenia w przestrzeni, powstającego w mózgu w wyniku docierających tam informacji wzrokowych.

NISZE PAMIĘCI

W końcu jednak dosięga kory nowej, co tłumaczy, dlaczego w miarę postępu choroby upoś­ledzeniu ulegają wszystkie aspekty pamięci (starej i nowej), wraz z mnóstwem innych zależnych od kory funkcji kognitywnych. Bez wielu lat badań nad niepamięcią zarówno u ludzi, jak i zwierząt, nie byłoby łatwe zinterpretowanie rozpadu myślenia, poznawania i rozumowania, do którego dochodzi, kiedy choroba ta rozprze­strzenia się w przodomózgowiu. Jednak dzięki tym spostrzeże­niom co do procesu, w wyniku którego choroba Alzheimera niszczy jednocześnie umysł i mózg, uda się być może wypracować metody zapobiegania, powstrzymywania lub odwracania wyrządzanych przez nią szkód kognitywnych.H.M. nie potrafił tworzyć nowej długotrwałej pamięci w znakomi­tej większości stawianych mu zadań pamięciowych. Bez względu na to, czy sprawdzano jego pamięć słowną, obrazową czy dźwię­kową, nic nie pamiętał. A zatem jego kłopoty z pamięcią określano jako „niepamięć całkowitą”.

PRZESYŁANE PRZEDSTAWIENIA

Przedstawienia te są następnie przesyłane do położonych wokół obszarów kory, które z kolei przekazują je, po dalszym przetworzeniu, do hipokampa. Hipokamp komuniku­je się później na powrót z obszarami kory otaczającej, które prze­syłają te informacje do kory nowej. Utrzymywanie się pamięci przez krótki okres (kilka lat) wymaga, aby układ pamięci płata skronio­wego był nienaruszony — albo dlatego, że części składowe tego układu przechowują ślad pamięciowy, albo też ślad ten zachowywa­ny jest poprzez połączenia między układem pamięci płata skronio­wego a korą nową. Stopniowo, w miarę upływu lat, hipokamp prze­kazuje kontrolę nad pamięcią korze nowej, gdzie może się ona utrzymywać tak długo, jak pozostaje pamięcią, czyli przez całe ży­cie. Ten model pamięci, wyłaniający się z badań nad cierpiącymi na niepamięć zwierzętami i ludźmi, daje nam szansę zrozumienia za­burzeń psychicznych, które zachodzą z czasem w chorobie Alzhei­mera. Choroba ta atakuje mózg, poczynając od płata skroniowe­go, zwłaszcza hipokampa, co wyjaśnia, dlaczego zaniki pamięci są jej pierwszym objawem ostrzegawczym.

NA PODSTAWIE ODKRYCIA

Na podstawie tego odkrycia Murray i Mishkin zakwestionowali pierwszoplanową rolę hipo­kampa w układzie pamięci i dowodzili, że szczególnie ważna jest otaczająca go kora. Inni badacze wskazują jednak, że jest to zbyt kategoryczny wniosek, aby opierać go można było jedynie na opóź­nionym niedopasowaniu do wzorca, które może nie być takim cu­downym środkiem, za jaki przyjęło się je uważać. Istnieją prze­cież całkiem solidne dowody na to, że u ludzi uszkodzenie samego tylko hipokampa prowadzić może do amnezji (wspomnijmy tu choć­by opisany wyżej przypadek anoksji). Opóźnione niedopasowanie do wzorca może być lepszym sprawdzianem funkcji kory otacza­jącej niż hipokampa, co świadczyłoby o tym, że każdy z tych obsza­rów przyczynia się w szczególny sposób do tworzenia pamięci.Dyskusja na temat szczegółów będzie bez wątpienia trwała nadal. Jednak większość badaczy zgadza się co do ogólnych zarysów mechanizmu działania układu pamięci znajdujące się w płacie skro­niowym. Okolice kory przetwarzającego bodźce sensoryczne otrzy­mują informacje o wydarzeniach zewnętrznych i tworzą postrzegal- ne przedstawienia bodźców.

ZAOBSERWOWANE ZJAWISKO

Być może zjawisko zaobserwowane przez Mishkina wynikało nie z uszkodzenia ciała migdałowatego, lecz z przerwania przepływu informacji z kory do hipokampa i z powrotem. Badacze z San Diego opracowali sposób usuwania ciała migdałowatego bez uszkadza­nia związanych z hipokampem obszarów korowych. Wycięcie w ten sposób samego ciała migdałowatego nie miało żadnego wpływu na zachowanie zwierząt podczas opóźnionego niedopasowania do wzor­ca. Jednakże, co ważne, uszkodzenie jedynie ciała migdałowatego wywoływało reakcje będące emocjonalnymi elementami składowy­mi zespołu Kluvera-Bucy’ego, a zwłaszcza usuwało strach. Rola odgrywana przez ciało migdałowate w procesach pamięciowych wydawała się uratowana, a z ciała migdałowatego zdjęto ciężar uczestniczenia w procesach kognitywnych.Jaki zatem jest względny wkład hipokampa w tworzenie pamię­ci, w odróżnieniu od tych nieznośnych obszarów korowych ota­czających go, jak i ciała migdałowatego? Mishkin i Betsy Murray wykazali, że również uszkodzenie otaczającej te struktury kory po­woduje deficyt umiejętności w opóźnionym niedopasowaniu do wzorca; w istocie, uszkodzenia te powodowały większy deficyt niż uszkodzenie samego hipokampa.