WSPOMNIENIA BŁYSKOWE

Gary Larson zamieścił w The Far Side [Odległej stronie] ilustrację przedstawiającą grupę zwierząt skupionych razem na leśnej pola­nie. Podpis pod tym rysunkiem ma mniej więcej taką treść: wszystkie zwierzęta w lesie wiedzą, gdzie i z kim były, kiedy usłyszały o zastrzeleniu matki Bambiego. Czytelnik prawdopodob­nie zorientuje się od razu, że jest to nawiązanie do zjawiska dobrze znanego przedstawicielom amerykańskiego pokolenia wyżu demo­graficznego, urodzonym pod koniec lat czterdziestych, oraz ich ro­dzicom, a polegającego na tym, że dokładnie pamiętają, co robili, kiedy dotarła do nich wieść o zastrzeleniu prezydenta Kennedy’ego. Psycholodzy określają to zjawisko mianem „pamięci błyskowej” [flashbulb memory], wspomnienie, które jest szczególnie wyraźne żywe z powodu jego konsekwencji emocjonalnych. Biologiczną podstawę wspomnień błyskowych pomagają nam zrozumieć ostat­nie odkrycia Jima McGaugh i jego zespołu z Uniwersytetu Kalifor­nijskiego w Irvine w połączeniu z koncepcją oddzielnych układów wykrywania emocjonalnych konsekwencji danej sytuacji i przedsta­wiania sytuacji emocjonalnych w pamięci wyraźnej.

SZCZEGÓLNE ZAINTERESOWANIE

Jacobsa i Nadel szczególnie interesowało, jak to się dzieje, że urazy z wczesnego dzieciństwa miewają często trwały, szkodliwy wpływ na nasze życie psychiczne, mimo że ich nie pamiętamy. Wysunęli hipotezę, że układ, który tworzy nieświadomą pamięć o  wydarzeniach traumatycznych, dojrzewa przed hipokampem. Nie wskazywali przy tym, gdzie ow układ może się mieścić ani z jakich składać części, ale obecnie wiemy, oczywiście, że decydującą rolę odgrywa w nim ciało migdałowate i jego połączenia z innymi ob­szarami. Chociaż nie prowadzono badań biologicznych nad dojrzewa­niem ciała migdałowatego w procesie rozwoju organizmu, to ba­dania nad zachowaniami zdają się świadczyć, że ciało migdałowa­te faktycznie dojrzewa wcześniej niż hipokamp. Jerry Rudy i jego współpracownicy z Uniwersytetu Colorado badali wiek, w którym szczury mogą uczyć się z jednej strony zadań zależnych od funk­cjonowania hipokampa, z drugiej od ciała migdałowatego. Stwierdzili, że zwierzęta te opanowują umiejętność wykonywania zadań zależnych od ciała migdałowatego we wcześniejszym okre­sie życia niż zadań zależnych od hipokampa. A zatem okazuje się, że ciało migdałowate dojrzewa funkcjonalnie wcześniej niż hi­pokamp. Odmienne funkcje ciała migdałowatego i inny okres jego doj­rzewania mają ważne konsekwencje dla zrozumienia stanów psy- chopatologicznych.

AMNEZJA DZIECIĘCA

Lynn Nadel postawiła wspólnie z Jakem Jacobsem hipotezę, że kluczem do zrozumienia amnezji dziecięcej jest względnie wydłużony okres ostatecznego formowania się (dojrzewania) hi­pokampa. Dla osiągnięcia pełnej funkcjonalności każdy obszar mózgu musi rozwijać swoje komórki i połączenia między nimi a komórkami innych rejonów, z którymi się komunikuje. Wydaje się, że hipokampowi proces ten zajmuje więcej czasu niż większo­ści innych obszarów. A zatem Nadel i Jacobs zaproponowali, aby przyjąć, że nie mamy wyraźnych wspomnień z okresu wczesnego dzieciństwa dlatego, że układ, który je tworzy, nie jest jeszcze wtedy gotowy do wykonywania swoich zadań. Jednak inne układy muszą wcześniej osiągać gotowość do uczenia się i zapamiętywa­nia, ponieważ w tym okresie niepamięci dzieci uczą się wielu rze­czy, chociaż nie zachowują żadnych świadomych wspomnień o  tym procesie.

RODZAJ OBSERWACJI

Tego rodzaju obserwacje doprowadziły nas do wniosku, że warun­kowe uczenie się strachu daje szczególnie trwałe efekty i jest być może formą uczenia się, która pozostawia nie dające się nigdy wy­mazać ślady. Jak przekonamy się w następnym rozdziale, wniosek ten ma niezwykle ważne konsekwencje dla zrozumienia pewnych zaburzeń psychicznych.Koncepcja, zgodnie z którą istnieją odrębne układy tworzenia ukrytej pamięci emocjonalnej i wyraźnej pamięci emocji, ma istot­ne znaczenie dla zrozumienia przyczyn amnezji dziecięcej, czyli naszej niezdolności do zapamiętywania przeżyć z wczesnego dzie­ciństwa, okresu — z grubsza biorąc — do trzeciego roku ży­cia. Pierwszy omawiał ją Freud, który zauważył, że jakoś nikogo nie dziwi specjalnie fakt, iż przed ukończeniem dwóch lat dziecko potrafi zupełnie dobrze mówić i radzi sobie w złożonych sytu­acjach umysłowych, ale jeśli później powie mu się o jakiejś uwa­dze, którą zrobiło w tym okresie, to absolutnie sobie tego nie przypomina

KLUCZOWY STAN

Był to, prawdę powiedziawszy, kluczowy stan, który próbowała wyjaśnić teoria emocji Schachtera-Singera. Ale po to, by można było w taki sposób wzbudzić emocje, układ ukrytej pamięci emocjonalnej mu­siałby być mniej „zapominalski” niż układ pamięci wyraźnej. Dwa fakty zdają się świadczyć, że w istocie może tak właśnie być. Po pierwsze (jak przekonamy się dalej), układ pamięci wyraźnej jest bardzo zapominalski i niedokładny. Po drugie, warunkowe reakcje lękowe zanikają z upływem czasu w niewielkim tylko stopniu. Prawdę powiedziawszy, często utrwalają się one w miarę upływu czasu, które to zjawisko zwane jest „wylęganiem strachu”. Moż­na wprawdzie stłumić reakcję warunkową przez ciągłe stosowanie wyzwalacza wyuczonego, czyli bodźca warunkowego, bez towarzy­szącego mu bodźca bezwarunkowego, ale tak zwane reakcje wyga­szone powracają często same z siebie, i to nawet wtedy, kiedy ich pojawienia się nie można przypisać wydarzeniom stresującym.

WAŻNOŚĆ CIAŁA

Możliwe jest także pobudzenie ciała migdałowatego bodźcami przetworzonymi przez układ pamięci ukrytej, bez pobudzania wspomnień wyraźnych lub tworzenia jakiegoś innego ich przedsta­wienia w świadomości. Jak przekonaliśmy się  do nieświadomego przetworzenia bodźców może dojść dlate­go, że nie zostanie zauważony albo sam bodziec, albo jego konse­kwencje. Załóżmy na przykład, że opisany wyżej wypadek wyda­rzył się dawno temu i od tamtej pory w twojej świadomej pamięci zatarło się wiele szczegółów, jak choćby ten, że zaciął się klakson wył bez przerwy. Jeśli jednak szczegóły te zachowane zostały w układzie pamięci emocjonalnej, to kiedy dźwięk klaksonu dotrze do ciała migdałowatego, wyzwoli reakcję emocjonalną. W takiej sy­tuacji możesz znaleźć się w kleszczach stanu emocjonalnego z po­wodów, których nie rozumiesz. Wszyscy znamy nazbyt dobrze z własnego doświadczenia takie stany pobudzenia emocjonalnego bez żadnej uchwytnej dla naszej świadomości przyczyny.

JEDNOLITE PRZEŻYCIE

To jednolite przeżycie utrwalonej w pamięci przeszłości i pobu­dzenia może potencjalnie zostać przekształcone w nowe dłu­gotrwałe wspomnienie wyraźne (stać się częścią długotrwałej pa­mięci wyraźnej), obejmujące również fakt twojego pobudzenia emocjonalnego, do którego doszło, kiedy ostatnim razem przypo­mniałeś sobie wypadek. Wówczas wspomnienie wypadku nie pro­wadzi do pobudzenia emocjonalnego. Ukryte pobudzenie emocji nadaje jedynie pamięci wyraźnej koloryt emocjonalny .Mimo to wiemy z własnego doświadczenia, że świadome wspo­mnienia mogą wywołać w nas napięcie i niepokój, a więc powinniś­my umieć wytłumaczyć również i taki stan rzeczy. Wyjaśnienie jest proste: do wystąpienia tego zjawiska potrzebny jest tylko ze­spół połączeń między ośrodkiem pamięci wyraźnej, umiejscowio­nym w hipokampie, a ciałem migdałowatym. Faktycznie między hipokampem i obszarami przejściowymi, jak również wieloma in­nymi obszarami kory z jednej strony a ciałem migdałowatym z drugiej, istnieje mnóstwo połączeń.

JEST TAKIE MIEJSCE

Jest jednak takie miejsce, w którym spotykają się wyraźne wspomnienia o przeżyciach emocjonalnych i ukryte wspomnienia emocjonalne. Miejscem tym jest pamięć operacyjna i jej twór — bezpośrednie przeżycie emocjonalne (pamięć operacyjna i świado­mość omówione zostaną ). Dźwięk klaksonu otwiera za pomocą układu ukrytej pamięci emocjonalnej wrota pobudze­niu emocjonalnemu, uruchamiając wszystkie reakcje fizjologiczne towarzyszące strachowi i obronie. Fakt ten odkłada się w twojej świadomości obok wyraźnej pamięci o wypadku. Bez wywołanego przez układ pamięci ukrytej pobudzenia emocjonalnego, pamięć świadoma byłaby emocjonalnie płaska lub jałowa. Natomiast współistnienie w świadomości pamięci wyraźnej i przedstawienia obecnego pobudzenia emocjonalnego nadaje pamięci świadomej zabarwienie emocjonalne. W rzeczywistości te dwa wydarzenia (przechowane w pamięci wydarzenie minione i obecne pobudze­nie) łączą się łatwo w jednolite świadome przeżycie chwili obecnej.

PAMIĘĆ EMOCJI

Pamiętasz świadomie, dokąd wtedy jechałeś i kto był z tobą. Pamiętasz też, jak okropny był ten wypadek. Ale w układzie pamięci deklaratywnej nie ma żadnej różnicy między faktem, że był wtedy z tobą Bob, a faktem, że wypadek ten był straszny. Oba są po prostu faktami, twierdzeniami odnoszącymi się do tego przeżycia, które można wypowiedzieć (zadeklarować). Konkretny fakt, że wypadek ten był okropny, nie jest wspomnie­niem emocjonalnym. Jest pamięcią deklaratywną o przeżyciu emocjonalnym. Pośredniczy w niej układ pamięci płatu skronio­wego, a wspomnienie to samo w sobie nie ma żadnych konse­kwencji emocjonalnych. Po to, by przywołać przykre wspomnie­nie emocjonalne, razem z towarzyszącymi emocji reakcjami fizjologicznymi, musisz pobudzić układ pamięci emocjonalnej, na przykład ukryty układ pamięci strachu, którego częścią jest ciało migdałowate.

PAMIĘĆ EMOCJONALNA

Zobaczmy teraz, jakie konsekwencje dla naszego zrozumienia sposobu tworzenia się pamięci w sytuacji emocjonalnej ma rozróż­nienie między pamięcią wyraźną a ukrytą. Załóżmy, że prowadzisz samochód i ulegasz strasznemu wypadkowi. Podczas wypad­ku włącza się klakson i cały czas wyje. Czujesz ogromny ból i w ogóle jest to dla ciebie przeżycie traumatyzujące. Później, kie­dy tylko usłyszysz klakson, pobudzony zostaje zarówno układ pamięci wyraźnej, jak i ukrytej. Dźwięk klaksonu (a raczej jego neuronalna reprezentacja), stawszy się warunkowym bodźcem strachu, wędruje z układu słuchu wprost do ciała migdałowatego pośrednio wyzwala reakcje somatyczne, które normalnie wystę­pują w niebezpiecznych sytuacjach: napięcie mięśni (pozostałość zastygnięcia w bezruchu), zmiany w ciśnieniu krwi i rytmie serca, wzmożoną potliwość i tak dalej. Ale dźwięk ten wędruje również przez korę do układu pamięci w płacie skroniowym, gdzie pobu­dzona zostaje pamięć wyraźna, deklaratywna. Przypominasz so­bie wypadek.