NA SAMYM KOŃCU

Przy samym końcu Stadium I następuje kolejny wzrost stopnia złożoności: pojawiają się relacje czteroczłonowe, które znów dokładnie odpowiadają omówionym powyżej dwóm ty­pom. Wszystko to sprawia, oczywiście, bardzo „biologiczne” wrażenie — wyglada to tak, jak gdyby jakieś semantyczno komórki kilku określonych rodzajów dokonywały kolejnych po­działów i połączeń w sposób charakterystyczny dla wszystkich przedstawicieli danego gatunku. Dwóch pozostałych spośród najbardziej bezspornie ustalonych stałych etapów procesu przyswajania języka nie sprawdzono w odniesieniu do różnych języków, lecz jedynie w odniesieniu do mowy dzieci amerykańskich, a w jednym przypadku tylko mowy trojga dzieci, która była przedmiotem prowadzonych przez Browna badań podłużnych — dzieci te mają w literaturze imiona Adam, Eve i Sarah, Pełno wyniki tych badań podane są przy opisie Stadium II w pracy Browna (1973a) oraz Browna i Hanlon (1970).

DRUGI TYP

Drugi typ komplikowania się struktury polega na zachowaniu podstawowego schematu relacji dwuczłonowej z „rozwinięciem” jednego z członów — przy czym jest to zawsze fraza nomi­nalna — w odrębną relację. W ten sposób dokonuje się rozwój od takich form, jak Sit chair („czynność-miejsce”) do Sit Daddy chair, czyli takiej relacji typu „czynność-miejsce”, w której człon oznaczający miejsce jest rozwinięty w relację poscsywną. Formy rozbudowane w konstrukcjach tego typu reprezentują we wszystkich zbadanych dotychczas językach te same trzy kategorie: są to relacje atrybutywne, posesywne lub „powra­cania”.

PIERWSZY TYP

Typ pierwszy to relacjo trójczłonowc, np. „wykonawca-.czynność- -przedmiot”, „wykonawca-czynność-miejsce” oraz „czynnośc- -przedmiot-miejsce”, które są w istocie szeregowymi połącze­niami wybranych dwóch spośród prostych relacji występują­cych we wcześniejszym okresie (gdy MLU nie przekraczało 1,50) przy pominięciu członu, który musiałby się pojawić dwukrot­nie, gdyby po prostu dodano do siebie dwie relacje dwuczło­nowe. Innymi słowy, twór w rodzaju „wykonawca-czynnośe- -przedmiot” (np. Adam hit bali) powstaje w taki sposób jak gdyby relacje „wykonawca-czynność” (Adam bit) i „czynność- -przedmiot” (Sit bali) zostały połączone w jeden ciąg, przy po^ minięciu jednego — redundantnego — użycia wyrazu określa­jącego czynność {hit),

OGRANICZONA MOWA

Mowa w Stadium I wydaje się niemal całkowicie ograniczona do tych dwuczłonowych relacji, wyrażonych co najmniej przez przyporządkowanie ich jednemu konturowi zdaniowemu, a czę­sto także przez użycie poprawnego szyku wyrazów — przy­najmniej do czasu, gdy MLU wzrośnie do około 1,50. Od tego momentu zaczynają się pojawiać struktury o wyższym stopniu złożoności. Powoduje to wzrost długości wypowiedzi, ale, co jest godne uwagi, dla wszystkich zbadanych dotychczas języ­ków sposoby komplikowania się struktur są ściśle określone i zawsze reprezentują jeden z dwóch zasadniczych typów.

W JĘZYKU ANGIELSKIM

Można zauważyć, że-—zarówno w języku angielskim, jak i w innych badanych językach — we wszystkich tych konstrukcjach w Sta­dium I brak „obligatoryjnych” morfemów funkcyjnych, jak końcówki fleksyjne, rodzajniki i przyimki. Oczywiście na pod­stawie tej właśnie obserwacji powstał wciąż jeszcze dośó trafny pod względem opisowym termin „mowa telegraficzna”. Brak form funkcyjnych wyjaśnia się połączeniem takich czynników, jak ich słaba substancja fonetyczna oraz brak akcentu, ich rożny, lecz zazwyczaj wysoki stopień złożoności gramatycznej oraz subtelność odcieni znaczeń semantycznych, wyrażanych za ich pomocą (liczba, czas, aspekt, określoność przedmiotu odnie­sienia, ścisłe relacjo przestrzenno itp.).

WYSTĘPUJĄCE REAKCJE

Wreszcie występują także relacje dwuczłonowe, złożone z elementów jed-> nego z podstawowych typów zdania oznajmującego: „wyko­nawca-czynność” (np. Daddy Mi), „czynność-przedmiot” (np. Hit bali), oraz —konstrukcja dziwaczna z punktu widzenia dorosłego użytkownika języka — „wykonawca-przedmiot” (np. Daddy bali). Relacje występujące rzadziej, które nie pojawiają się we wszystkich próbkach, ale chciałoby się umieścić je na dłuższej liście, obejmują: relacje typu „osoba doświadczająca stanu- -stan” (np. I hear), datims w roli dopełnienia dalszego (np. Give Mommy), comititatmis (np. Walk Mommy)., instru- mentalis (np. Sweep broom) oraz jeszcze kilka innych.

LISTA REAKCJI

Nie istnieje właściwie żadna pełna lista relacji używanych przez dziecko w Stadium I. Krótka lista 11 relacji mogłaby zapewne objąć około 75% wypowiedzi pochodzących z tego stadium,, zawartych niemal we wszystkich zebranych próbkach języka* Dłuższa lista, zawierająca około 18 relacji, objęłaby niemal 100% wypowiedzi. Jak przedstawiają się niektóre spośród tych relacji? Po pierwsze, istnieje zamknięty zbiór semantyczny obej­mujący operacje odniesienia. Należą do nich operacje nazywa­nia (np. That bali), „powracania” (np. More bali) i znikania lufo nieistnienia (np. AU gone bali). Następnie relacja posesywna (np. Daddy chair), dwa typy relacji lokatywnych (np. Book łabie i Go storę) i relacja atrybutywna (np. Big house).

RELACJE SEMANTYCZNE

Jakie są te relacje semantyczne, które wydają się uniwersalną 382 treścią mowy w Stadium IT Ujmując rzecz krótko, możemy powiedzieć, że są to albo relacje, albo sądy dotyczące świata sensoryczno-motorycznego; wydaje się, żc stanowią one języ­kowy wyraz inteligencji sensoryczno-motorycznej, którą wy­bitny psycholog rozwojowy, Jean Piaget, uważa za pod­stawowe osiągnięcie pierwszych 18 miesięcy życia. Relacje obecne w Stadium I odpowiadają także bardzo ściśle zbiorowi przypadków, które .— według Charlesa Fillmore’a (1968) — stanowią uniwersalne struktury głębokie języka. Jest to za­dziwiające, ponieważ Fillmore nie zamierzał wcale mówić o ję­zyku dziecka, chciał tylko dostarczyć uniwersalnego narzędzia, dla opisu gramatyki języka dorosłych.

WIELE ISTNIEJĄCYCH ZJAWISK

Należy zdać sobie sprawę, że istnieje wiele innych zjawisk,które mogłyby wystą­pić w Stadium I; wiele sposobów zwiększenia średniej długości wypowiedzi, oprócz tych, których dziecko w tym stadium rze­czywiście używa. W Stadium I wartość MLU wzrasta, ponieważ dziecko zaczyna kombinować proste relacje dwuczłonowe, two­rząc w obrębie jednego zdania trój- i czteroczłonowe relacje tego samego typu. W stadiach późniejszych wartość MLU — która zawsze reaguje na wzrost zasobu posiadanej przez dziecko wiedzy — rośnie z zupełnie innych powodów; np. zaczynają się pojawiać pomijane na początku obligatoryjne formy funkcyjne w rodzaju końcówek fleksyjnych; później rozpoczyna się za­nurzanie dwóch lub więcej zdań prostych, a wreszcie pojawiają się współrzędne złożenia zdań prostych.

W ODNIESIENIU DO BADANYCH

Nie wynika natomiast z tej definicji, choć jest to faktem stwierdzonym w odniesieniu do wszystkich badanych dotych­czas języków, że konstrukcje tworzone w Stadium I są ograni­czone pod względem semantycznym do pewnego dość szczu­płego zbioru relacji i, co więcej, że wzrost złożoności wypowiedzi, jaki obserwujemy w tym stadium, jest także zawsze taki sam. Wreszcie w Stadium I jedynymi używanymi środkami składnio­wymi czy też środkami ekspresji są: łączenie form powiąza­nych ze sobą semantycznie w obrębie pojedynczego konturu zdaniowego oraz .— tam, gdzie jest to istotne w języku służą­cym za model — poprawny szyk wyrazów.