PŁYŃ Z FALĄ

Duża część wcześniejszych prac nad mózgiem emocjo­nalnym zaczynała się, co nie powinno dziwić, od badania przyśrod­kowej powierzchni mózgu, a konkretnie układu limbicznego.Prace te wykazały, że uszkodzenia obszarów limbicznych mogą zakłócać niektóre zachowania emocjonalne, a stymulacja tych ob­szarów wywołać reakcje emocjonalne. Pozostawało jednak nieja­sne, jakie związki łączą ten uszkodzony czy poddawany stymulacji obszar z resztą mózgu. Ponadto w większości wcześniejszych ba­dań stosowano techniki, w których brakowało wyodrębnionego, bodźca wywołującego te reakcje, przez co nie można było wykorzy­stać opisanych wyżej zalet bodźca warunkowego.Obrałem inne podejście badawcze, zgodnie z którym moim prze­wodnikiem został naturalny przepływ informacji przez mózg. Mówiąc innymi słowy, zacząłem od punktu wyjścia, czyli tego miej­sca, w którym słuchowo uwarunkowany bodziec przenika do móz­gu, i starałem się prześledzić drogi, które przemierza, by dotrzeć do punktu docelowego, czyli miejsca kierującego warunkowymi reak­cjami strachu. Uważałem, że będzie to najlepsza i najbardziej bez­pośrednia metoda sporządzenia mapy drogi nerwowej strachu. Patrząc z perspektywy czasu, widzę, że strategia ta przyniosła zupełnie niezłe rezultaty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *