OSTATECZNY WERDYKT

Ostateczny werdykt wypad­nie na korzyść tej, która wyjaśni, w jaki sposób przedstawiane są w hipokampie obrazy, zapachy i dźwięki docierające do nas z otocze­nia, oraz jak reprezentowany jest w nim układ wszystkich tych róż­nych bodźców i wydarzeń rozgrywających się w czasie i przestrzeni.Kiedy Paul MacLean wysuwał swoją teorię układu limbicznego, to utrzymywał, że hipokamp jest idealnym miejscem na siedlisko emocji. Sugerował, że z powodu swojej prymitywnej, prostej budo­wy, hipokamp nie jest zdolny do precyzyjnego rozróżniania bodźcow i mógłby łatwo je wszystkie pomieszać.1 to właśnie mogłoby, zda­niem MacLeana, tłumaczyć irracjonalność i chaos naszego życia emocjonalnego. Dzisiaj jednak wahadło wychyliło się w przeciwną stronę. Uważa się obecnie, że hipokamp nie ma prymitywnej archi­tektury, która powoduje zamęt, lecz wymyślną strukturę, dzięki której zdolny jest do skomplikowanego przetwarzania informacji. Prawdę powiedziawszy, zaczęto go uważać za kluczowe ogniwo jed­nego z najważniejszych układów kognitywnych mózgu, układu pa­mięci płata skroniowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *