ZDANIEM JĘZYKOZNAWCÓW

Uważam, że językoznawcy transformacyjni nie powinni byli wydawać wyroku na to wszystko z tak znie­chęcającą innych pewnością siebie, skoro sami, na dobrą sprawę, nigdy tego nie próbowali. Po drugie, językoznawcy mylili się, jak sądzę, oceniając z dużą przesadą stopień niegramatyczności spontanicznej produkcji językowej —traktując ją jako bezładną mieszaninę falstartów, zdań niedokończonych itp. Z wyjątkiem wymiany zdań podczas „uczonych” konferencji, nawet mowa do­rosłych, dopuszczająca działanie pewnych prostych reguł re­dakcji wypowiedzi oraz różne typy elipsy, wydaje się na ogół całkiem gramatyczna (Labov, 1970). W wypadku mowy dzieci oraz mowy rodziców skierowanej do dzieci ocena ta wydaje się jeszcze bardziej bezsporna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *